Czy zdarza się, że martwisz się o swojego psa, bo znowu ma biegunkę? Albo łapie kolejną, drobną infekcję, mimo że starasz się o niego dbać najlepiej jak potrafisz?
To uczucie zna aż za dobrze Ola, opiekunka trzyletniego yorka Louisa. Louis to prawdziwy wulkan energii i… żarłok. Jak każdy świadomy opiekun, Ola czytała etykiety, wybierała karmy polecane przez ekspertów i wierzyła, że zapewnia mu wszystko, czego potrzebuje.
A jednak coś było nie tak. Drobne, ale nawracające infekcje. Wrażliwy żołądek, który reagował biegunką lub wymiotami na każdy zjedzony na spacerze "skarb". Częste wizyty u weterynarza stały się ich normą. Stres, stracony czas i pieniądze... Brzmi znajomo?
Ola myślała, że "taka już jego uroda". Że małe psy bywają delikatne. Nie wiedziała wtedy, że prawdziwy problem może leżeć w miejscu, którego się nie spodziewała – w jego misce.
