Światowy Dzień Dogoterapii

Tekst Zespół TAiO
Zespół TAiO
Zespół TAiO
Recenzja dr inż. Anna Budny-Walczak
dr inż. Anna Budny-Walczak
Recenzja
dr inż. Anna Budny-Walczak
Zweryfikowane przez eksperta
Światowy Dzień Dogoterapii

Dziś Światowy Dzień Dogoterapii!

Z tej okazji przygotowaliśmy dla Ciebie krótką wypowiedź dr inż. Anny Budny-Walczak o pracy z psim terapeutą i o tym, co w tej profesji jest najważniejsze.

Jeśli myślisz, że jest to sam kontakt z psem, możesz się nieźle zaskoczyć. Zapraszamy do lektury.

Dogoterapia powszechnie jest odbierana jako wizyta psa. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie odwieczne przeświadczenie, że głaskanie psa uspokaja i właśnie po to ktoś wymyślił dogoterapię. Jest to bardzo krzywdząca teza zarówno dla psa, jak i dla człowieka.

Podczas swojej prawie 10-letniej pracy w dogoterapii prowadziłam zajęcia z dorosłymi i dziećmi: zdrowymi, chorymi, w spektrum autyzmu, z kynofobią, nadwrażliwością sensoryczną czy zaburzeniami integracji sensorycznej.

Bardzo wielu uczestników trafiło do mnie przez uogólnione zalecenia, mając na uwadze pierwsze stwierdzenie: „pies i głaskanie uspokajają, zwiększają motywację, leczą lęk poprzez wrzucenie na głęboką wodę”. Po przeprowadzeniu wywiadu bardzo często decydowałam o nieobecności psa na pierwszych zajęciach. Dziwne? Dla wielu klientów tak, dla mnie i większości dogoterapeutów – nie.

W pracy, w której to nie człowiek gra pierwsze skrzypce, lecz jego przyjaciel pies, powinnyśmy w pierwszej kolejności pomyśleć właśnie o nim. Dobrostan psa w dogoterapii jest często zapominany.

Pies zostaje wrzucony w grupę obcych ludzi, którzy wyciągają do niego ręce, wydają dziwne dźwięki, chcą interakcji, ale przy kontakcie z psem są niepewni i wysyłają sprzeczne sygnały, a czasem wręcz uciekają. Niejeden człowiek pracujący w takich warunkach szybko by się wypalił, wpadł w pułapkę przewlekłego stresu, a co dopiero pies. Niestabilne środowisko odbiera optymizm i wprowadza psa w stan wycofania lub emocjonalnej neutralności.

Dbając o komfort swojego psa/współpracownika/przyjaciela patrzę na jego potrzeby oraz ograniczenia i nie dopuszczam do niekomfortowych czy niebezpiecznych sytuacji. Owszem, czasem jest zgoda na pogłaskanie psa, lecz często także jej nie ma.

Ponieważ dogoterapia to nie godzina głaskania psa, ale ukierunkowane zajęcia wspomagające edukację, fizjoterapię oraz terapię psychologiczną. Pies jest tu najważniejszy, a ja, jako jego przewodnik i opiekun, dbam o to, by pomagać dzieciom i dorosłym jak najdłużej w zdrowiu fizycznym i psychicznym psiego terapeuty.

Dla Apsel.

dr inż. Anna Budny-Walczak

A-Psisko - dogoterapia i dietoterapia psów i kotów

Redakcja

Zespół TAiO
Zespół TAiO
dr inż. Anna Budny-Walczak
dr inż. Anna Budny-Walczak