Dwa oleje Omega-3, które polecam (I dlaczego akurat te)
Jako dietetyk zwierzęcy porównałem dziesiątki olejów. Większości nigdy bym nie wybrał. TAIO to jedna z niewielu marek, które polecam z czystym sumieniem.
- Wysokie stężenie omega-3
- Czyste źródła: algi z USA, sardele z Peru
- Technologia Safe Shield - świeżość do ostatniej kropli
Nie każdy olej działa tak samo
Większość olejów omega-3 ma 6–15% kwasów. Rekomendowane minimum to 30%. Olej z sardeli TAiO ma 32%, olej z alg 62%. W 2 ml oleju z alg jest więc cztery razy więcej omega-3 niż w tej samej dawce typowego oleju z łososia.
Pochodzenie ma znaczenie
Ryby nie wytwarzają omega-3. Zjadają je z alg. Ryba to tylko pośrednik. Olej z alg TAiO pochodzi bezpośrednio z mikroalg z kontrolowanych upraw w USA. Sardela peruwiańska to mała ryba z krótkim cyklem życia. Nie kumuluje metali ciężkich jak łosoś, który żyje latami.
Świeży od pierwszej do ostatniej kropli
Utleniony omega-3 traci działanie i może szkodzić. Dlatego oba oleje TAiO są w metalowej puszce z technologią Safe Shield z barierą UV i szczelnym korkiem DIN27.
Dwa kwasy, dwie role
EPA hamuje stany zapalne. Pomaga przy stawach, skórze i regeneracji. DHA buduje mózg i układ nerwowy. Wspiera koncentrację i pamięć. Olej z alg ma przewagę DHA (36%). Olej z sardeli ma przewagę EPA (18,5%).
Więcej Omega-3 za mniej
Psu 10 kg wystarczą 2 ml oleju z alg lub sardeli dziennie. To 0,79–1,12 zł na dzień. Typowy olej z łososia? Żeby podać tyle samo omega-3, trzeba dać 10 ml. To około 1,80 zł dziennie, a opakowanie kończy się pięć razy szybciej.

